Białe trufle, N.M.Kelby

Dodano: 2014-09-04 00:00:00

“Białe trufle” to kolejna z moich “wakacyjnych” książek. Skuszona pozytywnymi recenzjami w sieci zaopatrzyłam się w nią przed wyjazdem na urlop w Czarnogórze. Szkoda, że nie we Francji - bo tam właśnie dzieje się akcja powieści (a jak już wiecie, ogromnie lubię czytać książki osadzone w realiach miejsc, które aktualnie odwiedzam). Nic to, Paryż czeka, a “Białe trufle” chętnie przeczytam jeszcze raz.
Bo książka jest świetna! Zarówno w warstwie językowej jak i fabularnej bo, co dla mnie szczególnie ważne, sylwetki postaci zachowują rzadko spotykany realizm psychologiczny.

IMG_2730

Ale nade wszystko podziwiać należy warstwę… kulinarną, a jakże. Te opisy! Niesamowicie plastyczne i kuszące. Czytając nie mogłam powstrzymać się przed zaznaczaniem stron, do których wrócę - już we własnej kuchni, po powrocie do domu. No bo zobaczcie sami, specjalnie wrzucam screeny najbardziej apetycznych fragmentów. Już na wstępie moją wyobraźnię (i ślinianki) pobudziła wzmianka o dżemie arbuzowym, galaretce z lawendy i piklach z mango. Bogowie! Toć to książka, która inspiruje od pierwszego akapitu! “Jedzeniu trzeba się oddać bez reszty”, mówi Escoffier, główny bohater powieści. I ja się z nim zgadzam w stu procentach. Więcej - chcę już! teraz! zaraz! przenieść się w czasy Ritza i zatrudnić w kuchni Escoffiera.

IMG_2746IMG_2741IMG_2748IMG_2739

A o czym w ogóle jest ta książka, zapytacie. O miłości. I jedzeniu. I miłości do jedzenia - podsumowuje Michel Moran, z którym wyjątkowo się zgadzam.
O miłości zaaranżowanej, narzuconej, ale wielkiej i niezłomnej. Oraz nieoczywistej, niebanalnej, zupełnie nie takiej, do jakiej przyzwyczaiły nas bajki Disneya i komedie romantyczne. To książka o namiętności, ale i słabościach; wielkich upadkach, niemożliwych powrotach i ogromnej sile drzemiącej w bohaterach “Białych trufli”.
Czy czytać? Koniecznie! A potem zrobić dżem arbuzowy (jak tylko odkryję jak to zrobić, podzielę się z Wami przepisem! :)


IMG_2734

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze