Czechy - houskove knedliky

Dodano: 2013-08-15 00:00:00

Czechy. Szalony, pomaturalny trip z paczką klasową. Najdłuższe wakacje w życiu, swoboda, odebrane wyniki egzaminów i tani hostel w podrzędnej dzielnicy Pragi. Zapach czosnku napływający z każdej restauracji przy Starym Mieście, cukinii gotowanej przez robotników pomieszkujących akurat w naszej nolegowni i...lokalne jedzenie.

Już wtedy dały się u mnie zaobserwować początki małej obsesyjki na punkcie miejscowej kuchni. Do dziś pamiętam moje oburzenie, kiedy kolega Piotr w restauracji Havelska Koruna zachowawczo wybrał... pieczone udka kurczaka. No jakże tak, tyle czeskich pyszności, a tu kurczak?! Ja zdecydowałam się wtedy na houskove knedliky s gulášem i dukátové buchtičky s vanilkovým krémem. Brzmiało lokalnie, wyglądało dobrze. Smakowało niesamowicie!

czechy


Dlatego w ramach czeskiego odcinka “Kuchennych poróży” postanowiłam przygotować obie te potrawy, naruszając nieco zasadę 1 kraj-1 danie. Przynajmniej Adam się ucieszył... ;) Podczas tamtej wyprawy skusiłam się też oczywiście na smažený sýr - ser żółty, obtoczony w panierce z jajka i bułki tartej, smażony najczęściej w głębokim tłuszczu, zastępujący mięso, podawany z frytkami lub ziemniakami i surówką, który szybko stał sie moim ukochanym przysmakiem. Jednak uznałam, że jest to zbyt banalne danie, aby opisywać je w tym miejscu ze szczegółami - dlatego ostatecznie przygotowałam dwie wspomniane wcześniej potrawy.
IMG_4651 copy

Wyjaśnienie: houskove knedliky s gulášem to nic innego, jak knedle (knedliki) z gulaszem mięsnym. Ale nie takie knedle, do jakich przyzwyczaiły nas nasze babcie - ciastowe kule ze śliwką w środku, o nie. Czeskie knedliky to słone, drożdżowe “buły”, wyrośnięte, ugotowane i krojone na plastry. Występują w dwóch wersjach: ziemniaczanej (bramborove knedliky) i bułczanej (houskove knedliky), z kawałkami bułki wgniecionymi w ciasto. Dukátové buchtičky s vanilkovým krémem to malutkie, drożdżowe bułeczki podawane na ciepło z waniliowym kremem na bazie budyniu. Jako pierwsze przygotowałam knedliki. Przepis na buchtičky pojawi się zatem w kolejnym wpisie.

Potrzebujemy:
knedliki:
½ kg mąki (najlepiej - krupczatki)
2 kajzerki
¼ l mleka
¼ kostki drożdży świeżych lub 1 opakowanie (małe) suszonych
1 jajko
łyżeczka soli
łyżeczka cukru

gulasz:
0,5 kg mięsa wołowego lub wieprzowego
2 papryki czerwone
2 papryki zielone
3 duże cebule
3 łyżki papryki czerwonej słodkiej suszonej
ziele angielskie
liść laurowy
łyżka oleju
sól, pieprz

IMG_4639 copy

Podgrzewamy szklankę mleka, dodajemy cukier i drożdże, robimy zaczyn. Kiedy zacznie rosnąć, mieszamy z mąką, jajkiem, resztą mleka, solą i bułkami pokrojonymi w drobną kostkę. Zagniatamy i zostawiamy na ok. godzinę do wyrośnięcia.

Zabieramy się za gulasz. Paprykę i cebulę oczyszczamy, kroimy w półplasterki, podsmażamy na rozgrzanym oleju. Po dwóch- trzech minutach dodajemy pokrojone w kostkę mięso, smażymy dalej. Po kilku kolejnych minutach, kiedy mięso zaczyna się rumienić, dolewamy trochę wody, wsypujemy przypawy, dusimy. Gulasz tak naprawdę można przygotować tak jak ja, dzień wcześniej - dobrze jest, gdy mięso ma szansę “przegryźć” się z pozostałymi smakami. Jeśli jest zbyt rzadki, można go zagęścić mąką - do kubeczka wlewamy kilka łyżek rzadkiego gulaszu, dodajemy łyżkę mąki i dokładnie mieszamy, aby nie było grudek. Tak przygotowany roztwór wlewamy do garnka i dokłanie mieszamy, ciągle gotując. Powtarzamy czynność do momentu uzyskania pożądanej gęstości.

Zostawiamy gulasz, wracamy do knedlików. Wyrośnięte ciasto dzielimy na 4 części, z których formujemy małe wałeczki, na kształt szyszek. W dużym garnku zagotowujemy wodę, na którą wkładamy następnie knedliki. Gotujemy około 15-20 minut, co jakiś czas przewracając je na drugą stronę. Uwaga - garnek powinien być naprawdę duży, bo szyszki...rosną ;) Potrafią powiększyć swoją objętość nawet dwu-trzykrotnie, także tego... Uważajcie :) 

IMG_4547 copy

Ugotowane knedliki odławiamy i układamy do ocieknięcia. Kroimy przy pomocy noża lub - najwygodniejsza i najbardziej estetyczna opcja - nitki. Podkładamy nić pod knedlika, trzymając mocno oba jej końce; krzyżujemy, jakbyśmy chcieli obwiązać go w poprzek, i mocno ciągniemy. Ciach - plasterek ukrojony, kroimy kolejny.

IMG_4595 copy

Podajemy oczywiście na ciepło, polane gulaszem. Nadmiar można zamrozić lub zostawić na drugi dzień do odgrzania na parze lub odsmażenia na maśle.

IMG_4602 copy

IMG_4632 copy
 

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze