Krem z kalafiora

Dodano: 2013-10-17 00:00:00

Krem z pieczonego kalafiora - notka miała być w przyszłym tygodniu, ale na specjalne życzenie Zosi, która właśnie dzisiaj kupiła kalafiora i uruchomiła piekarnik, przyspieszam akcję. 

IMG_9534 copy

Krem z kalafiora jest kontynuacją kalafiorowego tygodnia. Na targu wypatrzyłam przepiękny okaz - bielutki, jędrny, świeży, wielki. Pierwszego dnia zblanszowałam i podałam z masełkiem. Drugiego dnia pozostałe 3/4 główki podzieliłam na mniejsze różyczki, wsadziłam w naczynie żaroodporne, posypałam tymiankiem, rozmarynem i cząbrem, powtykałam gdzieniegdzie ząbki czosnku (dużo!), zalałam oliwą, dołożyłam łyżkę masła i zapiekłam do zrumienienia, przewracając i polewając odrobiną wody co kwadrans. Trzeciego dnia pozostałe resztki warzywa i sosy przerobiłam na aksamitny krem. Ekonomicznie, ekologicznie i czasooszczędnie.  
A zatem kalafiory w dłoń i do dzieła. 

1600

Potrzebujemy: 
  • pół średniego, upieczonego (jak wyżej) kalafiora
  • pół szklanki sosu z pieczonego kalafiora (oliwa, masło, woda - jak wyżej)
  • kilka ząbków upieczonego z kalafiorem czosnku
  • 4 szalotki lub 2 średnie cebule
  • 2 skrzydełka z kurczaka
  • 1 machewka
  • 1 pietruszka
  • 3 średnie ziemniaki
  • garść natki pietruszki
  • tymianek
  • rozmaryn
  • cząber
  • pieprz, sól do smaku
IMG_9653 copy

Gotujemy bulion. Skrzydełka, obraną marchewkę i pietruszkę gotujemy 60 minut i dodajemy do nich pokrojone w kostkę (obrane) ziemniaki. Cebulę kroimy w półplasterki i podsmażamy na maśle, aby się zrumieniła (lekko, w przeciwnym razie może zgorzknieć). Kiedy zauważymy, że mięso ze skrzydełek łatwo ochodzi od kości, wyciągamy je, pozwalamy przestygnąć (chyba, że chcemy się poparzyć) i obieramy. Mięso wraca do garnka, kości wyrzucamy. Do zupy dodajemy kalafiora, zlewamy całą oliwę pozostałą po pieczeniu, dodajemy cebulę i zioła - do smaku. W moim przypadku było to kilka - może z 6 - sporych gałązek tymianku, łyżka suszonego rozmarynu i szczypta suszonego cząbru. Gotujemy jeszcze 20 minut, aby kalafior zmiękł, po czym miksujemy wszystko na gładki krem, który solimy i pieprzymy do smaku. 

IMG_9759 copy
IMG_9752 copy
Do kremu z kalafiora pasują na przykład grzanki - zarówno takie pokrojone w kosteczkę, wrzucane do zupy, jak i całe kromki podpieczonego chleba/bagietki z serem, które można zanurzać w zupie, robiąc dookoła siebie totalny bałagan ;) 
IMG_9777 copy
IMG_9751 copy
Oczywiście zdjęcia wyszły mi zupełnie nie takie, jak chciałam - akurat wysiadły mi akumulatory w lampie, bo, lama ze mnie kompletna, zapomniałam naładować przed pracą. Ale kokilki od teściowej to mam piękne, musicie przyznać! :) 

 

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze