Krem z zielonych szparagów

Dodano: 2014-05-05 00:00:00

Sezon szparagowy w pełni, trzeba więc wykorzystać go jak najlepiej. W sobotę przygotowałam je w jednej z prostszych postaci - zapieczone pod beszamelem. Oczywiście zostało mnóstwo resztek - obierek i lekko zdrewniałych końcówek. Nie znoszę wyrzucać jedzenia, staram się wykorzystać wszystko w maksymalnym stopniu. A wyrzucanie szparagów, na które sezon trwa tak krótko, wydaje mi się kompletnym barbarzyństwem.

Dlatego dzisiaj będzie przepis na krem ze szparagowych końcówek. Szybki do przygotowania i przepyszny. Oczywiście możecie przygotować go z całych łodyg! Nic nie stoi na przeszkodzie aby wykorzystać też białe szaragi lub wymieszać oba kolory. 

IMG_6498

Potrzebujemy: 
  • końcówki z dużego pęczka szparagów lub średni pęczek całych
  • 2 marchewki
  • 2 pietruszki
  • ćwiartka średniego selera
  • ćwiartka średniego pora
  • gałka muszkatołowa
  • chleb/bagietka na grzanki
  • sól, pieprz
  • opcjonalnie mleko lub śmietanka 30%
Na początku przygotowujemy wywar warzywny. Prawdziwy, nie z kostki. Znacie moje zdanie na temat ziarenek smaku i innych sztucznych świństw, udających bulion. Równie dobrze można od razu podać na stół zupę z torebki, mniej roboty, efekt podobny i nikt nie czuje się oszukany. Zatem albo gotujemy, albo bawimy się w gotowanie. 
A zatem bulion. Litr wody, obrane warzywa, gotujemy. Długo, 2 lub 3 godziny - smak musi się wygotować. Wiem, że witaminy umierają, ale coś za coś. Przy okazji zyskujemy czas dla siebie - zupa się gotuje, ja maluję paznokcie lub piszę nowy artykuł. Win-win! :) 
Po tym czasie wyławiamy warzywa. Mogą się jeszcze przydać - jeśli ilość szparagów będzie niewystarczająca dla uzyskania gęstego kremu, możemy ratować się marchewką i porem, jak ja. Smak będzie mniej intensywny, ale równie dobry.

IMG_6478IMG_6477IMG_6469

Szparagi podsmażamy na maśle przez ok. kwadrans, po czym dodajemy do bulionu i rozdrabniamy blenderem. W razie potrzeby dodajemy warzywa wyłowione z bulionu. 
Zblendowany krem przecieramy przez sitko i doprawiamy do smaku solą, pieprzem i sporą ilością gałki muszkatołowej. Celowo nie podaję ilości bo wiem, że przy tym specyficznym smaku to kwestia bardzo indywidualna. Opcjonalnie możecie dodać też łyżkę lub dwie śmietany kremówki - ja nie dodawałam. 

Krem podajemy z grzankami lub świeżą bagietką. Pasuje do niego też parmezan i natka pietruszki. 

IMG_6487
 

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze