Kruche ciasto ze śliwkami

Dodano: 2013-07-18 00:00:00

Ciasto ze śliwkami kojarzy mi się niezmiennie z dzieciństwem, Ożarowem Mazowieckim i ukochaną prababcią. Ponieważ jako dziecko nie tolerowałam smaku i konsystencji upieczonych, rozciapcianych śliwek i skrzętnie je wydziubywałam, szybko zyskało w rodzinie nazwę "ciasta śliwkowego bez śliwek". Miękkie, posypane cukrem pudrem, nasiąknięte słodkim sokiem śliwkowym pochłaniałam w przerażających ilościach...  
Niesamowite, jak zapach tak prostej potrawy może uwolnić tyle wspomnień! :) 
ciasto

Potrzebujemy:
  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 250 g masła
  • 1/2 szklanki cukru
  • 3 żółtka
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • szczypta soli
  • 1/2 kg śliwek (ja wybieram zawsze słodkie, miękkie, dojrzałe)
  • cukier puder do dekoracji
     

Wszystkie składniki (poza śliwkami ;) zagniatamy do uzyskania gładkiej konsysystencji, wkładamy na kilkanaście minut do lodówki. Formę (prostokątną, do tarty, a nawet małe foremki babeczkowe - każda kombinacja dozwolona) smarujemy masłem, wykładamy starannie ciasto, nakłuwamy widelcem kilkanaście razy (aby niepokorne bąbelki wychodzącego powietrza znalazły ujście i nie zniszczyły nam ciasta). Na wierzchu układamy śliwki (umyte, odpestkowane, przekrojone na pół) - koniecznie skórką do dołu!

Pieczemy w temperaturze 180 stopni ok. 20-30 minut. Po wystudzeniu posypujemy cukrem pudrem. 
Dwie uwagi: w tym przepisie najważniejsze jest dobre, świeże masło. Nie margaryna, nie miks maślany czy inne wynalazki. Tłuste, świeże, pachnące masło :) 
Zwolennicy mocniejszych smaków mogą wybrać śliwki kwaśniejsze, twardsze - fantastycznie równoważą spokojną, maślaną słodycz spodu. 

A Wy macie jakieś ukochane smaki i zapachy z dzieciństwa, które próbujecie odtworzyć w kuchennych eksperymentach? Zachęcam do takiej zabawy - niesamowita frajda i satysfakcja, gdy już się uda! 

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze