Kuchnia węgierska - warsztaty z Kurtem Schellerem

Dodano: 2013-09-15 00:00:00

Już od jakiegoś czasu przymierzałam się do wpisu o kuchni węgierskiej. Dlatego kiedy otrzymałam informację o warsztatach Kurta Schellera, organizowanych przez Makro, po prostu musiałam wykorzystać tę okazję!
W pochmurną sobotę w Akademii Efektywnej Przedsiębiorczości Makro spotkało się dwadzieścioro kucharzy-amatorów, blogerów i innych miłośników gotowania. Na zajęcia wpadłam oczywiście spóźniona. Kurt tylko spojrzał, uśmiechnął się i… wyciągnął mnie na środek do pokazowego filetowania pstrąga. Mnie! Mnie, która do tej pory samodzielnie nie wyfiletowała ani jednej ryby! Zadrżałam, zbladłam, zczerwieniałam i… dzielnie poszłam! Nie obyło się bez potknięć, ale dałam radę - oczywiście z ogromną pomocą podpowiadającej grupy i oczywiście Szefa. Nacięcie przy głowie, cięcie pewnym ruchem wzdłuż kręgosłupa do samego ogona, druga strona, odcięcie płetw, wycięcie bocznej linii ości i wydłubanie mniejszych (najlepiej pęsetką), ściągnięcie skóry z fileta. Za dzielne stawienie czoła wyzwaniu dostałam nawet cmoka w policzek! :-)
Potem było już z górki - obejrzeliśmy filetowanie sandacza, przygotowanie domowych kiełbasek na dwa sposoby - w jelicie naturalnym (dużo zabawy, ale efekt przekraczający oczekiwania - wyglądają jak “sklepowe” i smakują wyśmienicie) i w pergaminie (fantastycznie prosty pomysł!). Po skończonym pokazie Kurt rozgonił nas do indywidualnych stanowisk pracy i w parach pracowaliśmy dalej. W ciągu pięciogodzinnych warsztatów przygotowaliśmy zupę rybną, gulasz szegedyński z kapustą kwaszoną na placku ziemniaczanym (bez rewelacji), sos do kiełbasek na bazie cebuli, wina, tymianku i sosu pieczeniowego (będą mi się śniły po nocach, absolutnie przepyszne!), sandacza duszonego z grzybami i warzywami i na deser - naleśniki z jablkami i sosem waniliowym na bazie likieru pomarańczowego. Ślinka cieknie? To obejrzyjcie jeszcze zdjęcia! ;-)

IMG_7610 copy

Filetowanie sandacza: ukośne nacięcie tuż za głową, cięcie wzdłuż kręgosłupa do ogona tak aby jak najwięcej mięsa zostało w filecie. 
IMG_7615IMG_7628 copy
IMG_7619

Usuwanie drugiej linii ości:
IMG_7631

I zmagania indywidualne z tym samym zadaniem. Jak to było...?!
IMG_7679

Dzielnie walczymy! 
IMG_7670

Dzieło Agnieszki. Piękny filet! 
IMG_7669IMG_7667IMG_7679
IMG_7677

Będziemy robić kiełbaski! :-) 
IMG_7623
IMG_7620

Zawijane w pergamin... 
IMG_7634
IMG_7654
IMG_7643IMG_7661

I tradycyjne. 
IMG_7662
IMG_7724
IMG_7699
IMG_7718IMG_7723IMG_7721 copyIMG_7745 copyIMG_7714IMG_7768

Zupa rybna, fenomenalnie pachnąca i pikantna. 
IMG_7740 copyIMG_7710IMG_7727 copy

Kiełbaski duszone w sosie z cebuli, czerwonego wina, tymianku i sosu pieczeniowego. 
IMG_7752 copy
IMG_7750 copyIMG_7759IMG_7757 copyIMG_7763
IMG_7765 copy

Gulasz Szegedyński z kwaszoną kapustą i cienko startymi ziemniakami.
IMG_7770

Sandacz duszony z warzywami, pieczarkami i kurkam na białym winie. 
IMG_7775 copyIMG_7780 copy
IMG_7788 copy

Kurt podgląda, próbuje, doradza i uczy. 
IMG_7804 copy

Mała armia Kitchen Aidów. Chcę! 
IMG_7795 copy
IMG_7715
IMG_7808 copy

Nie wyszło... ;-P
IMG_7816 copyIMG_7810 copy
IMG_7815 copyIMG_7819 copyIMG_7823 copy
IMG_7824 copy

Z Mistrzem! :-) 
IMG_7841 copy
IMG_7830 copy

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze