Lazania

Dodano: 2013-12-06 00:00:00

Muszę się Wam do czegoś przyznać. Mam ogromną słabość do roztopionego sera. Mozarella, gouda, parmezan - bez różnicy. Słony, tłusty, gorący, ciągnący się apetycznymi nitkami... A kiedy występuje w połączeniu z mięsem i sosem pomidorowym, to już w ogóle pełnia szczęścia. 
Dlatego jedną z moich ulubionych potraw jest lazania. Prosta, chociaż nieco czasochłonna. Idealna na sobotni obiad lub imprezę - łatwa do podzielenia na dowolną ilość porcji, może być wielokrotnie odgrzewana, a nawet jedzona na zimno :)

IMG_1743 copy

Tym razem prezentuję ją w wersji prawie-bolońskiej. Prawie, bo zapomniałam o marchewce. Ale uwierzcie, niewielka to strata ;)

Potrzebujemy (na średnich rozmiarów blaszkę):
  • kilkanaście płatów makaronu do lazanii
  • 0,5 kg mięsa mielonego - wołowego lub wieprzowego
  • 2 puszki pomidorów krojonych
  • łyżka koncentratu pomidorowego
  • 2 cebule
  • 4 ząbki czosnku
  • 8 dużych listków świeżej bazylii lub 2 łyżki suszonej
  • łyżka oregano
  • sol, pieprz do smaku
  • ser żółty/parmezan/mozarella
na sos beszamelowy: 
  • 3 łyżki masła
  • 3 łyżki mąki
  • 2 szklanki mleka
  • 2 łyżeczki gałki muszkatołowej
  • sól, pieprz do smaku
Sos boloński możemy przygotować dzień wcześniej lub wykorzystać sos z wczorajszego spaghetti (leniwe gospodynie - jak ja - znają doskonale te numery. W środę gotujemy wielki gar sosu i podajemy jako spaghetti, następnego dnia dorabiamy beszamel i lazania gotowa ;) 

IMG_1682 copy

A zatem sos. Czosnek miażdżymy nożem i drobno siekamy, cebulę kroimy w kosteczkę. Podsmażamy na oliwie (ale nie z pierwszego tłoczenia, tylko zwykłej) razem z ziołami. Dodajemy mięso, smażymy do zrumienienia. Następnie do garnka dodajemy pomidory z puszki i koncentrat a także sól i pieprz do smaku. W razie potrzeby podlewamy delikatnie wodą i pozwalamy się dusić przez 40 minut - godzinę. 

IMG_1689 copy

Beszamel to francuski (podobno) sos na bazie zasmażki. Najlepszy znany mi sposób przyrządzania go opisała Paulina z Kotlet TV: jak przyrządzić beszamel?  
Masło rozpuszczamy na niewielkim ogniu, następnie dodajemy do niego mąkę (będzie się jakby pienić) i dokładnie rozprowadzamy. Czakamy, aż składniki dobrze się połączą. Wtedy powoli dodajemy letnie mleko, cały czas mieszając. Do gęstniejącego sosu dodajemy gałkę muszkatołową, sól i pieprz. Uwaga - sos będzie gęstniał nawet po zdjęciu z ognia. 

IMG_1720 copy

Formę do pieczania lub naczynie żaroodporne smarujemy cienką warstwą beszamelu. Układamy ciasno obok siebie płaty makaronu, na który następnie wykładamy pierwszą warstwę sosu bolońskiego. Wylewamy na niego cienką warstewkę beszamelu, na nim układamy płaty makaronu i tak dalej, do wyczerpania składników. Ostatnią warstwę powinien stanowić beszamel. 

IMG_1727 copy

Zapiekamy ok. 40 minut w piekarniku rozgrzanym do 180 stopni. 10 minut przed końcem pieczenia posypujemy wierzch parmezanem lub mozarellą. 

IMG_1749 copy

 

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze