Mój pierwszy film na YouTube i nowe logo

Dodano: 2014-05-04 00:00:00

Z tych majówkowych nudów zupełnie mi odbiło. Od ponad tygodnia nie byłam w biurze, teoretycznie odpoczywam - w praktyce pracuję, ale na znacznie mniejszych obrotach. W efekcie po głowie na nowo zaczęły mi chodzić dawno zakopane pomysły.

Jeden z nich to blogowy cykl filmowy. Co prawda nie czuję się jeszcze na siłach (być może moment ten nie nadejdzie nigdy) aby przygotowywać potrawy pod okiem kamery ale pomyślałam, że fajnym urozmaiceniem mogą być krótkie migawki z kolejnych etapów gotowania.

Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam oglądać jedzenie. Weźmy takie szparagi. No przecież to jest śliczne! Kolor, kształt, faktura i to, jak zachowują się po wrzuceniu do garnka... Cudo po prostu! Jedzenie musi cieszyć oko. Lubię dopieszczać wszystkie zmysły i zachwycam się tymi widokami jak dzieciak. 

Moja lustrzanka ma całkiem niezłą jakość filmowania, więc wczoraj spontanicznie postanowiłam ją wypróbować. Efekt nie powalił mnie na kolana, już widzę problem z oświetleniem (muszę zamontować stałą lampę fotograficzną, na szczęście leży już w szafie i czeka na swój moment); ze stabilizacją - jednoczesne filmowanie z ręki i rzucanie szparagów na wrzątek nie było dobrym pomysłem; z montażem - póki co wyszła totalna amatorszczyzna (nie pokochałam się od pierwszego wejrzenia z Adobe Premiere Elements, może drugie przyniesie ocieplenie stosunków).
Również znalezienie muzyki nie było tak proste, jak myślałam - kwestia licencji, jakości, ceny, a potem zgrania z ujęciami itd. 

Lecz nie zrażam się! Czekam na Wasze komentarze i krytykę - oby konstruktywną, bo naprawdę się nad tym napracowałam!



Przy okazji prezentuję poprawione logo. Tutaj podziękowania lecą do mojego superbohaterskiego męża, fotoszopowego mastera i pogromcy jotpegów. Dziękuję za wsparcie moralne i nie tylko w nierównej walce w montażem ujęć - bez Twojej pomocy dawno rzuciłabym to w cholerę! :*

kalorycznie_logo_2

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze