Niezwykłe ciasto czekoladowe

Dodano: 2014-05-19 00:00:00

Dzisiaj coś specjalnego. Absolutna bomba kaloryczna i endorfinowa. Niekwestionowana królowa pośród wszystkich ciast. Coś pomiędzy plackiem a fondantem czekoladowym, z niemal płynną czekoladą wewnątrz i chrupiącymi drobinkami migdałów wyraźnie wyczuwalnymi w strukturze ciasta. 
Kto upiecze, nie pożałuje!

IMG_6626

Przepis inspirowany tym z bloga Madame Edith, choć nie do końca trzymałam się oryginału. 
Potrzebujemy: 
  • 225 g masła
  • 2 i 1/2 tabliczki czekolady mlecznej
  • 3 łyżki gorzkiego kakao
  • 5 jajek
  • 150 g brązowego cukru
  • 100 g zwykłego cukru
  • 85 g mielonych migdałów lub mąki migdałowej
  • 50 g mąki pszennej
na polewę: 
  • 150 ml śmietany 30%
  • 100 g mlecznej czekolady
  • 3 łyżki gorzkiego kakao

Jajka ubijamy na puszystą masę z cukrem (ciemnym i zwykłym). Czekoladę rozpuszczamy z masłem na małym ogniu, mieszając by uniknąć przypalenia. Kiedy masa czekoladowa będzie gładka i błyszcząca wlewamy ją bardzo delikatnie do ubitych jajek, wciąż miksując na najniższych obrotach. 
Powoli dodajemy pozostałe składniki.

IMG_6619

Na dnie tortownicy układamy papier do pieczenia, brzegi możemy wysmarować masłem (zawsze o tym zapominam). Ostrożnie wylewamy masę. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 180 stopni, przez ok. 30 minut. 

IMG_6610

Po wyjęciu ciasto trochę opadnie - nie przejmujemy się tym w ogóle. Przygotowujemy polewę: śmietankę zagotowujemy w rondelku, dodajemy czekoladę i kakao, mieszamy do uzyskania jednolitej konsystencji. Jeśli masa jest zbyt rzadka, wstawiamy ją do lodówki na kilkanaście minut. 
Polewamy ciasto i odstawiamy na noc w chłodne miejsce, aby wnętrze i polewa dobrze zastygły. 
Możemy udekorować je też czerwonymi kwaskowymi owocami, aby zrównoważyć słodycz ciasta. Ja przepadam za połączeniami czekolady z... czekoladą, pominęłam więc dodatki. 

IMG_6748IMG_6759IMG_6771

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze