Ogórki małosolne

Dodano: 2014-07-07 00:00:00

I przyszedł! Sezon na ogórki gruntowe. A skoro są już ogórki gruntowe, ruszamy tłumnie na bazarki i zaopatrujemy się w koper, czosnek, korzeń i liście chrzanu, liście wiśni, czarnej porzeczki. I ogórki rzecz jasna. W tym roku postanowiłam przygotować większe ilości i zapasteryzować, żeby chociaż do jesieni cieszyć się ich smakiem. 

IMG_2489

Wszelkie dodatki do kwaszenia możemy kupić w gotowych zestawach w większości warzywniaków. Warto sprawdzić, czy wszystkie składniki są świeże, niezeschnięte. Ogórki najlepiej kwasić w kamiennych lub glinianych naczyniach, ale nie jest to konieczne. Ja dwa kilogramy upchnęłam w czterech zwykłych słoikach litrowych, dwóch półlitrowych, dwóch ćwierćlitrowych (wszystkie zapasteryzowałam) i jednym wielgachnym, pięciolitrowym (do jedzenia "na już").


IMG_2485


Potrzebujemy (proporcje na 1 kg ogórków):

  • 1 kg małych, świeżych, jędrnych ogórków gruntowych
  • ok. litr wody
  • 1 lub 1 1/2 łyżki soli
  • 2 ząbki czosnku
  • koper (ten wielki, z żółtymi baldachimami)
  • kilkucentymetrowy kawałek korzenia chrzanu
  • liście: chrzanu, wiśni i/lub porzeczki

Ogórki dokładnie oczyszczamy, urywamy im ogonki, szorujemy z resztek ewentualnej ziemi. Myjemy chrzan, obrany czosnek i liście. Chrzan kroimy na mniejsze paseczki, liście rwiemy na kawałki aby obdzielić każdy słoik po równo. Wodę z solą doprowadzamy do wrzenia. 
Ogórki układamy pionowo w wyparzonych słojach, a w wolne miejsca wtykamy czosnek, porwane liście, koper i chrzan. Zalewamy zagotowaną wodą i lekko zakręcamy wyparzonymi zakrętkami. 

IMG_2493IMG_2506

Ogórki gotowe są do jedzenia po 4-5 dniach i jeśli zamierzamy zjeść wszystkie w ciągu tygodnia, na tym kończymy pracę. Jeśli jednak chcemy przygotować więcej na zimę, możemy je zapasteryzować. Po tych 4-5 dniach sprawdzamy, czy poziom ukwaszenia ogórków już na odpowiada; jeśli tak, wstawiamy słoje do dużego garnka z wodą, na dno kładąc miękką ściereczkę (zapobiega obtłukiwaniu słoików podczas gotowania). Jeśli boimy się ewentualnych wybuchów (ja się boję!), przykrywamy garnek przykrywką. Doprowadzamy do wrzenia i od tego momentu pasteryzujemy ok. kwadrans. W tym momencie procesy kwaszenia zostają zatrzymane a ogórki powinny wytrzymać parę miesięcy (ale zawsze musimy liczyć się z ewentualną porażką...) 
Gorące słoiki ostrożnie wyjmujemy. Uwaga, będą syczeć, musować i wypluwać zalewę ;) Pozwólmy im na to! Kiedy już się wysyczą, dobrze dokręcamy i stawiamy do góry nogami, aż wystygną. 


IMG_2502

 

 

 

 


 

 

 

 

 

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze