Omlety Męża

Dodano: 2013-11-21 00:00:00

Czy opowiadałam Wam już o omletach mojego męża? To najlepsze omlety, jakie kiedykolwiek jadłam. 
W zasadzie trudno nazwać je omletami - moja babcia omlety przyrządzała zupełnie inaczej. Tutaj mamy do czynienia z czymś pomiędzy klasycznymi omletami a amerykańskimi pancakes. Zobaczcie sami! 

IMG_1606 copy

Potrzebujemy (podaję proporcje na 1 omlet - w razie potrzeby pomnożyć):
  • 1 jajko
  • 1 łyżka mąki
  • ćwierć łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1 płaska łyżka cukru 
  • 1/4 szklanki mleka
  • odrobina oleju lub masła do smażenia
IMG_1595 copy

Oddzielamy białko od żółtka. Białka ubijamy na sztywną pianę, a żółtka - z cukrem na kogel mogel. Łączymy obie masy i powoli dodajemy mąkę. Na koniec dolewamy mleko w takiej ilości, aby uzyskać konsystencję gęstej śmietany i delikatnie mieszamy, aby piana nie opadła. 
Smażymy na odrobinie oleju lub masła. Omlety wychodzą rewelacyjnie puszyste, miękkie, przepyszne. Idealnie sprawdzają się do nich najprostsze rozwiązania: syrop klonowy lub babciny dżem. Również Nutella daje radę ;) 

IMG_1550 copy
Małe pole bitwy... 
IMG_1556 copy
Mężczyzna dzielnie walczy z chaosem!
IMG_1561 copyIMG_1577 copy
 Efekty, sami przyznacie, profesjonalne! :) 
IMG_1585 copyIMG_1590 copy

Ach, mężczyzna w kuchni to prawdziwy skarb... :) 

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze