Pieczony boczek świąteczny

Dodano: 2014-12-21 00:00:00

Jednym z nieodłącznych elementów świątecznego nastroju jest zapach pieczonego boczku. Czosnkowo-majerankowy, rozchodzący się po całym domu w przedświąteczny wieczór... 
Przygotowanie jest banalnie proste, jedyna trudność to usunięcie zapachu czosnku z dłoni po nacieraniu mięsa, ale z tym można łatwo sobie poradzić - lateksowe rękawiczki może nie dodają gospodyni szyku, ale bezbłędnie ratują dłonie i manicure ;) 
Zatem do dzieła - boczek czeka! 

IMG_8554

Potrzebujemy: 

  • kilogram surowego boczku bez kości
  • główkę czosnku
  • 4 łyżki majeranku
  • łyżkę suszonej, mielonej słodkiej papryki
  • kilka ziaren jałowca
  • 3 łyżki oliwy
  • 3 łyżki soli


Czosnek i ziarna jałowca miażdżymy za pomocą praski lub w moździerzu. Uzyskaną papkę przekładamy do miseczki, mieszamy z pozostałymi składnikami marynaty i nacieramy nią mięso. Przekładamy do rękawa do pieczenia i szczelnie związujemy (czosnek w takiej ilości potrafi zaromatyzować wszystkie potrawy stojące w sąsiedztwie...). Przekładamy do lodówki, pieczemy po minimum 24 godzinach (ja w tym roku postanowiłam marynować wszystkie mięsa przez 5 dni).

IMG_8557IMG_8556

Pieczemy w 190 stopniach przez 40-45 minut. 
Praktyczna rada: jeśli od razu ułożycie mięso w aluminiowej foremce do pieczenia, oszczędzicie sobie zmywania naczyń po tłustej marynacie :) 
 
IMG_8559

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze