Sernik czekoladowy

Dodano: 2014-01-10 00:00:00

Sernik. I czekolada. Połączenie idealne. Idealnego przepisu szukałam dość długo, aż wpadłam na Kotlet.tv. I zrobiłam. I jak zwykle nie potrafiłam oprzeć się pokusie lekkiej modyfikacji (jestem bardzo niepokorną kucharką, nie umiem trzemać się ściśle przepisu, zawsze muszę dodać coś od siebie...). 
Pierwszy sernik powstał na Wigilię, drugi - na Sylwestra. W obu przypadkach byłam przekonana, że szlag go trafił - za pierwszym razem wydawało mi się, że będzie niedopieczony (patyczek wciąż był mokry, mimo dłuższego niż zakładany czasu pieczenia). Drugi sernik po upieczeniu zostawiłam w kąpieli wodnej i... wyszłam z domu na cały dzień, zapomniawszy o nim. Gdy wróciłam okazało się, że w naczyniu nie ma ani kropli wody. Wtedy byłam przekonana, że woda wsiąkła ciasto, czyniąc je niejadalnym. Na szczęście nic takiego się nie stało. Do dzisiaj nie wiem, czy wyparowała podczas pieczenia i wyjmując go nie zauważyłam tego faktu, czy też sernik wypił całą wodę już w trakcie stygnięcia.
Ale do rzeczy. 

IMG_3648 copy

Potrzebujemy: 
  • kilogram sera (użyłam łowickiego twarogu sernikowego w wiaderku)
  • 4 całe jajka
  • 1 szklankę cukru (o ile bierzemy niesłodki ser. Łowicki zawiera już cukier, więc pominęłam)
  • 450 g czekolady (Paulina zaleca gorzką, ja użyłam 1 tabliczkę gorzkiej i 3,5 mlecznej)
  • 50 g czekolady na polewę
  • 1 łyżka mąki ziemniaczanej
  • okrągłe biszkopty

IMG_3660 copy

Przygotowanie sernika czekoladowego jest niesamowicie proste. Czekoladę rozpuszczamy w kapieli wodnej (garnek z wodą, na nim metalowa lub szklana miska, w misce czekolada i mieszamy na wolnym ogniu aż się rozpuści). Ser miksujemy z jajkami, mąką ziemniaczaną, ewentualnym cukrem i roztopioną czekoladą. Tortownicę wykładamy szczelnie podwójną warstwą folii aluminiowej, na spodzie ciasno układamy biszkopty i wylewamy masę serową. Tortownicę wstawiamy do naczynia żaroodpornego wypełnionego do połowy wodą. Pieczemy w piekarniku nagrzanym do 160 stopni przez ok. 1,5 godziny. Tutaj tradycyjna już uwaga piekarnikowa - pilnujcie. Piekarniki mają swoje fochy. U mnie czas pieczenia tego sernika to ok. 2 godziny. Studzimy w otwartym piekarniku, ale po uprzednim wyjęciu z wody. Wystudzony sernik polewamy roztopioną czekoladą, posypujemy migdałami (lub wiórkami czekoladowymi, jeśli mało nam endorfin) i odstawiamy do lodówki - najlepiej smakuje na zimno. 

IMG_3698 copyIMG_3761 copyIMG_3650 copy


 

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze