Słodko bez cukru - relacja z warsztatów

Dodano: 2014-06-02 00:00:00

Jakiś czas temu dostałam zaproszenie na warsztaty kulinarne. O gotowaniu bez cukru. Hahaha, pomyślałam. Czytacie mnie od jakiegoś czasu więc wiecie, ile cukru zawierają moje przepisy. Lubię, no co poradzę, że lubię słodkie? 
Z drugiej strony jakiś cichutki głosik w głowie już od jakiegoś czasu podszeptywał, że z tym cukrem to może jednak bym nie przesadzała. A mąż, zaciekle usiłujący utrzymać wagę, z coraz większym wyrzutem patrzył na kolejne moje ekscesy kulinarne. 

Na warsztaty więc poszłam, a jakże - z werwą i ochotą, ale też i lekkim sceptycyzmem. 
Imprezę zorganizowała Ania z bloga Dietetycznie Siostro. Dawno nie spotkałam tak pozytywnej, pełnej energii i zaangażowanej osoby! 
Po krótkiej części wprowadzającej, podczas której zostałyśmy zaznajomione z głównymi bohaterami spotkania: ksylitolem, stewią i kontrowersyjnym aspartamem, ruszyłyśmy do kuchni. 

Kuchni należy się kilka oddzielnych słów. Spotkałyśmy się w SMart Studio, w klimatycznym budynku stuletniej fabryki serów w sercu miasta. Miejsce urządzone jest przefajnie: niewielka, kilkustanowiskowa kuchnia i część "fotelowa" sprawiają przytulne, a jednocześnie nowoczesne wrażenie. To świetne miejsce na spotkanie integracyjne lub wieczór panieński - żałuję, że nie odkryłam go wcześniej!

Same warsztaty zorganizowane rewelacyjnie. Świetna atmosfera, wyborne towarzystwo i góra przygotowanych własnoręcznie słodyczy to przepis na udane popołudnie! :) 
W menu znalazły się desery proste, wręcz banalne - bo i nie skomplikowanych technik kulinarnych miałyśmy się uczyć. Naszym celem było oswojenie zamienników cukru i cel ten został osiągnięty. Co nie oznacza, że przekonałam się do słodzików - nadal są fuj fuj, nie jestem w stanie ścierpieć tego okropnego, sztucznego posmaku... Ale już taki ksylitol mimo, że drogi, wydaje się być całkiem interesującą propozycją. 

Co wyniosłam z warsztatów (poza trzema torbami giftów i pojemnikiem ciastek, rzecz jasna ;)?
Do słodzika się nie przekonałam, ksylitolu do codziennego użycia raczej nie włączę bo nie dość, że drogi, to jeszcze mało wydajny. ALE! postanowiłam od teraz słodzić mniej. To znaczy troszkę mniej, żebym nie musiała zmieniać nazwy bloga, oczywiście ;) Ciekawe, czy będę konsekwentna! :) 


IMG_6912IMG_6915IMG_6925IMG_6928IMG_6964IMG_6936IMG_6954IMG_6944IMG_6956IMG_6977IMG_6982IMG_6969IMG_6974IMG_7001IMG_6985IMG_7005IMG_6993IMG_7097IMG_7004IMG_7032IMG_7030IMG_7034IMG_7035IMG_7087IMG_7055IMG_7151IMG_7102IMG_7107IMG_7100IMG_7129IMG_7140IMG_7145IMG_7136IMG_7177IMG_7154IMG_7172IMG_7163IMG_7162IMG_7178IMG_7166

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze