Subiektywny kalendarz wigilijnych prac kuchennych

Dodano: 2014-12-17 00:00:00

Dostaję od Was sporo zapytań o harmonogram prac świątecznych postanowiłam więc podzielić się moim kalendarzem kuchennych przygotowań do Bożego Narodzenia. 
Jako kobieta pracująca i doktoryzująca się, czasu mam niewiele - dlatego każda chwila musi być maksymalnie wykorzystana, a każdy zasób - użyty efektywnie. Stąd chorobliwy nawyk tworzenia planów, harmonogramów, strategii, list "to do" i tak dalej. 

Z drugiej strony mój grafik jest pewnie nieco bardziej elastyczny niż u niektórych z Was. Prowadzenie własnej firmy mimo, że wiąże się z mnóstwem pracy, pozwala na przykład na luksus przedświątecznych zakupów w środku dnia, dzięki czemu omijają nas największe tłumy i kolejki. Lucky me. 

Oczywiście z wyżej wymienionych względów, jak wskazałam w nazwie - kalendarz jest mocno subiektywny. Takie, a nie inne rozplanowanie pracy w moim przypadku sprawdza się perfekcyjnie, jednak wcale niekoniecznie musi również zadziałać u Was. Zostawiam więc dzisiejszy tekst raczej jako inspirację i zbiór sugestii, abyście mogli skomponować własne, szyte na miarę kalendarze. Może podzielicie się własnymi uwagami w komentarzach? Zachęcam!  

Jak zaplanować Boże Narodzenie?

Subiektywny harmonogram kuchennych prac na Boże Narodzenie: 

  • 4 tygodnie przed Wigilią: ustalamy menu, planujemy listę zakupów i harmonogram działań
  • 3 tygodnie przed Wigilią: nastawiamy ciasto na piernik staropolski
  • 2 tygodnie przed Wigilią:
    • pieczemy pierniczki
    • przygotowujemy sos i jarzyny do ryby po grecku i mrozimy - tacy jesteśmy sprytni! ;)
  • 10 dni przed Wigilią: gromadzimy lub uzupełniamy zapasy. Mąka, cukier, przyprawy, ewentualne brakujące narzędzia/naczynia kuchenne.  
  • 7 dni przed Wigilią:
    • pieczemy piernik staropolski (samo ciasto)
    • lukrujemy i zdobimy pierniczki
  • 4-5 dni przed Wigilią:
    • wielkie zakupy (mięsa, kapusta, śledzie, warzywa, owoce na kompot, śmietana, masło, jajka etc)
    • przekładamy piernik konfiturą
    • nastawiamy bigos
    • marynujemy mięsa: schab ze śliwkąboczek
    • płuczemy śledzie w mleku, żeby straciły nieco słoność
  • 3 dni przed Wigilią:
  • 2 dni przed Wigilią:
    • dalej gotujemy bigos
    • piernik oblewamy polewą czekoladową
    • gotujemy mięso i cebulę na pasztet
    • gotujemy farsz do pierogów
  • 1 dzień przed Wigilią:
    • nadal gotujemy bigos...
    • pieczemy ciasta - u mnie sernik czekoladowy lub karmelowy, babka gotowana, makowce i keks, dodatkowo w tym roku czekoladowa pavlova w wersji szwarcwaldzkiej i tort makowy
    • wieczorem pieczemy mięsa (po upieczeniu wszystkich ciast, by nie złapały aromatu czosnku w piekarniku)
    • zalewamy ryby w galarecie
    • nastawiamy bulion warzywny na zupę grzybową (warzywa przydadzą się do tradycyjnej sałatki jarzynowej :)
    • gotujemy kompot z suszonych owoców, by zdążył przestygnąć 
    • lepimy pierogi i uszka
  • Wigilijny poranek:
    • robimy sałatkę jarzynową (warzywa z bulionu, gotowane jajka, groszek konserwowy, korniszonki, grzybki, starte jabłko i majonez. U mnie w rodzinie to absolutny klasyk wszystkich imprez domowych :)
    • zaprawiamy zupę
    • panierujemy ryby
    • rozmrażamy jarzynki do ryby po grecku
    • kupujemy świeży chleb (lub pieczemy własny)
    • kroimy ciasta
  • Tuż przed przyjściem/po przyjściu gości, w zależności od godziny i kolejności dań: 
    • gotujemy makaron do grzybowej
    • smażymy ryby
    • gotujemy pierogi
    • odgrzewamy rybę po grecku


Im więcej udaje mi się zrobić przed samą Wigilią, tym lepiej. Zależy mi na tym, aby w chwili przyjścia gości nie biegać z szaleństwem w oczach między salonem a kuchnią; Wigilia to czas dla rodziny, zatem staram się rozplanować pracę tak, aby właśnie rodzinie poświęcić go najwięcej. 
Oczywiście nie wszystko możemy przygotować wcześniej - niektóre potrawy wymagają bezwzględnej świeżości. Warto jednak za każdym razem planować prace tak, by maksymalnie wykorzystywać posiadane zasoby i kierować się kilkoma prostymi zasadami: 

  1. mięso upiec na końcu, aby zapach czosnku i ziół nie zaszkodził ciastom (zwłaszcza serniki lubią łapać zapachy)
  2. nie rozgrzewać piekarnika kilka razy bez sensu, wykorzystać uzyskaną już temperaturę: mięsa upiec zaraz po ciastach, kiedy piekarnik jest jeszcze rozgrzany
  3. dać potrawom czas na ostygnięcie (kompot), stężenie (ryba w galarecie) lub "przegryzienie się" (śledzie w oliwie). Nie zostawiać ich na ostatnią chwilę (pamiętam jak kiedyś rozpaczliwie próbowałam wystudzić kompot w śniegu na balkonie...)
  4. zamrozić ile się da, najlepiej półprodukty: na przykład sos jarzynowy do ryby po grecku lub uszka. Jeśli zrobimy to umiejętnie, goście nie zauważą różnicy a my zyskamy czas w najgorętszym okresie świątecznych przygotowań
  5. po ustaleniu menu przygotować listę niezbędnych składników, podzielić na "trwałe" (mąki, cukier, przyprawy, posypki) i "świeże" (jajka, mięso, śmietana itd). Zrobić w domu inwentaryzację "trwałych" - z pewnością uchowała się jakaś torebka maku, kandyzowanych owoców czy goździków. Nie wszystko trzeba kupować od nowa - potem takie półwykorzystane opakowania walają się po kuchni i nie wiadomo, co z nimi zrobić... 
  6. pilnować list zakupów: każdą potrawę świąteczną rozkładamy na czynniki pierwsze i spisujemy, ile czego potrzebujemy. Potem sklejamy z tego jedną długaśną listę zakupów. Dzięki temu unikniemy rozpaczliwego biegania od sklepu do sklepu w przeddzień Wigilii. 
  7. może macie własne propozycje? Piszcie! 

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze