Szwecja - köttbullar

Dodano: 2013-09-01 00:00:00

Niedawno pisałam Wam, że wybieramy się do Szwecji w podróż poślubną. Wyprawa okazała się strzałem w dziesiątkę - Szwecja zachwyciła nas niezwykłymi krajobrazami, fantastycznymi ludźmi, ciekawą kulturą i... morzem kulinarnych inspiracji. Do Polski wróciliśmy przesyceni zapachem morza, wędzonych ryb i konfitury z borówek. Bosko! Szykuję już dla Was długaśny wpis z bardziej szczegółową relacją, tymczasem podrzucam przepis na niezbyt skomplikowany, szwedzki obiad. Spopularyzowane przez markety IKEA kotleciki köttbullar stały się wręcz sztandarową potrawą, kojarzoną ze Szwecją. Skoro tak się stało - niech będzie, ugotowałam. I... nigdy więcej nie kupię w markecie ;-)

IMG_7231 copy

szwecja

Potrzebujemy: 
  • 100 g cielęciny
  • 200 g wołowiny
  • 100 g wieprzowiny
  • 1 szklanka okruchów z miąższu bułki pszennej
  • 1 szklanka śmietany kremówki
  • 1 duża cebula
  • 1 jajko
  • 4 łyżki musztardy
  • 1 łyżeczka białego pieprzu
  • sól
  • olej + masło do smażenia
  • konfitura z borówek
Puree ziemniaczane: 
  • 1 kg ziemniaków
  • 1,5 szklanki mleka
  • 4 łyżki masła
  • sól

Wedle klasycznej receptury do köttbullar używamy trzech rodzajów mięsa: cielęcego, wołowego i wieprzowego. Bardzo ważne jest, aby były one dokładnie zmielone - sekretem kotlecików jest ich delikatna konsystencja. Zatem mielimy przynajmniej dwa razy. 

IMG_7184 copy

Okruchy z bułki namaczamy w śmietance, po kwadransie rozcieramy dokładnie na jednolitą pastę drewnianą łyżką. Zajęcie jest nudne i żmudne, dlatego jeśli możemy - wykorzystujemy do tego kogoś innego ;). Na przykład siostrę - pozdrawiam Cię, Marta! :)

IMG_7189 copy

IMG_7176

Cebulę kroimy bardzo drobno i szklimy na maśle. Dodajemy do masy z bułki i śmietany. Łączymy wszystko z mięsem, dodajemy jajko, musztardę, sól i pieprz, dokładnie mieszamy - najlepiej rękami, oczywiście. Formujemy małe kotleciki o kształcie i wielkości np. piłeczki pingpongowej. Jeśli nie chcą trzymać formy i rozpadają się, możemy uratować je dosypując do masy trochę bułki tartej. Smażymy na rozgrzanym oleju z dodatkiem odrobiny masła. 

IMG_7213 copy

Przygotowujemy puree ziemniaczane: ziemniaki obrane i pokrojone na drobne kawałki solimy i gotujemy. Po odcedzeniu dodajemy mleko i masło, doprawiamy do smaku, możemy dodać odrobinę gałki muszkatołowej. Ucieramy na gładką masę np. przy pomocy tłuczka do ziemniaków. 

IMG_7228 copy

Całość podajemy z konfiturą z borówek. Można ją przygotować samodzielnie - niebawem podam przepis. Jeśli jednak nie macie pod ręką świeżych owoców lub po prostu nie chce Wam się bawić w przetwory, znajdziecie je praktycznie w każdym supermarkecie. 

IMG_7205 copy

Komentarze

comments powered by Disqus

Blog

  • Coś nowego!

    Opowiem Wam historię. Będzie długa i bardzo osobista, ale naprawdę chcę byście ją poznali.  Otóż. Moja mama to niezwykła...

    Ostatnie komentarze